Minimalizm kosmetyczny: palety i cienie do oczu.
Przyszła kolej na mnie. Minimalizm zaraz mnie dopadnie :) Zainspirowana filmikami, które znam od lat, w końcu postanowiłam zrobić porządek w mojej szufladzie z kosmetykami. Nie ukrywam, że kosmetyki to w sumie moje hobby, lecz nie jedyne w życiu (na szczęście). Chyba musi tak być, że zaczynając przygodę kupujesz wszystko (tu względnie się hamowałam i nie mam takich zbiorów jak niektóre kobiety) co ktoś poleca (oglądając YouTube/czytając blogi ciężko się nie skusić), każda nowość jest tak długo reklamowana, aż wyrobi się w Tobie potrzeba posiadania. Można mieć wiele i chcieć jeszcze więcej. To się nigdy nie kończy. Kosmetyczne chciejstwo nie ma końca. Gwarantuję! Aż w końcu przyszedł czas na zmiany , myśl o uspokojeniu się kiełkuje od dawna, a ja coraz mniej się nakręcam na nowości. Kiedyś mnie fascynowały, musiałam iść i zrobić swatche, poczytać opinie. Przez zgłębianie tajników kosmetycznych studiowałam jakby... drugi kierunek :D Teraz jest inaczej, chcę się pozb...