Posty

Wyświetlam posty z etykietą paleta cieni

Minimalizm kosmetyczny: palety i cienie do oczu.

Obraz
Przyszła kolej na mnie. Minimalizm zaraz mnie dopadnie :) Zainspirowana filmikami, które znam od lat, w końcu postanowiłam zrobić porządek w mojej szufladzie z kosmetykami. Nie ukrywam, że kosmetyki to w sumie moje hobby, lecz nie jedyne w życiu (na szczęście). Chyba musi tak być, że zaczynając przygodę kupujesz wszystko  (tu względnie się hamowałam i nie mam takich zbiorów jak niektóre kobiety) co ktoś poleca (oglądając YouTube/czytając blogi ciężko się nie skusić), każda nowość jest tak długo reklamowana, aż wyrobi się w Tobie potrzeba posiadania.  Można mieć wiele i chcieć jeszcze więcej. To się nigdy nie kończy. Kosmetyczne chciejstwo nie ma końca. Gwarantuję! Aż w końcu przyszedł czas na zmiany , myśl o uspokojeniu się kiełkuje od dawna, a ja coraz mniej się nakręcam na nowości. Kiedyś mnie fascynowały, musiałam iść i zrobić swatche, poczytać opinie. Przez zgłębianie tajników kosmetycznych studiowałam jakby... drugi kierunek :D Teraz jest inaczej, chcę się pozb...

📫 Haul kosmetyczny z drogerii internetowej Ezebra. 📦

Obraz
Skąd pomysł na haul? Kobiety mają w sobie coś takiego, że lubią oglądać cudze zakupy. Nie uważam, że jest to złe, bo można podpatrzeć sobie fajny produkt. Jeśli jest tu jakaś chętna lub chętny na zerknięcie co wpadło do mojego koszyka to zapraszam.  Lista produktów: 💄 HolikaHolika żel aloesowy 99% (aktualnie jest w promocji) 💄 Bania Agafii maseczka  oczyszczająca dziegciowa 💄 Revlon Colorstay do cery tłustej 💄 Maybelline affinitone korektor 💄 Bourjois paletka cieni smoky stories 💄 Bourjois róż do policzków Żel aloesowy HolikaHolika jest już ze mną od kilku miesięcy, ale zawartość tego wdzięcznego opakowania już się kończy. Ktoś miał naprawdę fajny pomysł na wygląd tego produktu. Zamówiłam kolejne opakowanie, ponieważ jestem oczarowana działaniem. W dni kiedy moja cera nie wymaga mocnego nawilżenia, wystarczy tylko ten żel, kremy z lekko natłuszczającym składnikiem są mi wtedy zbędne. Żel aloesowy świetnie nawadnia skórę i łagodzi podrażnienia...

Recenzja cieni Kobo + kilka słów o palecie z Inglota.

Obraz
Cześć! Kto tęsknił za czytaniem Inkubatora Piękna? Zapraszam na szczegółową recenzję cieni Kobo. Wspomnę wszystkie plusy i minusy. Nie ma taryfy ulgowej. Będzie też kilka słów o unikatowym kolorze. Makijaż 1 cieniem? To możliwe! Podstawowe kwestie: ♦ gramatura cienia =  2g (na stronie  Kobo  gramatura podana jest tylko przy cieniach w paletce, ale prawdopodobnie pokrywa się z tymi) ♦ cena = 9,99zł za sztukę, ale często są promocje (ja płaciłam ok 4zł) ♦ dostępność = drogeria natura Skład cieni opiera się na talku. Są więc one dość "kredowe" w swojej konsystencji. Lubią się pylić i jest to niestety ich minus. Mimo tej wady nie zraziłam się na początku ich użytkowania. A mam je już trochę czasu, są ze mną od listopada. Swoją paletkę skompletowałam tak, aby móc stworzyć makijaż dzienny subtelny/wyrazisty oraz makijaż typowo wieczorowy . Od razu powiem, że mój gust co do malowania powiek nie jest zbyt szalony. Nie ukrywam, że kolor papai lub czerwonej papr...

Paleta cieni W7 In the buff: Lightly Toasted.

Obraz
Lubicie odkrywać tanie perełki wśród kosmetyków? Ja bardzo. Niestety nie zawsze jest to takie proste. Na szczęście od tego jest blogosfera. O paletach W7 krążą skrajne opinie, z jednej strony ma ona fanki, a z drugiej strony dostaje przydomek bubla. Jak to z nią w końcu jest? O tym dziś na moim blogu.