Ulubione jesienne przedmioty, czyli szukanie pozytywów w codzienności.
Na początek muszę Was przeprosić za moją częstą nieobecność. Chciałabym częściej coś tu pisać i mam na to nadzieję. Post dedykuję mojemu bratu :) Dziś postanowiłam napisać post o którym co jakiś czas już myślałam, Jest to dość luźny temat, ale według mnie ważny. Nie chodzi tylko o to za co lubię jesień, która już dawno była polska i złota , a teraz jest zapowiedzią zimy (swoją drogą chyba lekkiej). Mam na myśli głównie to, żeby się na chwilę zatrzymać. Zwracać uwagę na piękne szczegóły, które nas codziennie otaczają. Czasami przedmioty cieszą nas tylko wtedy gdy są nowe , a potem się do nich przyzwyczajamy i tyle z radości. Czasem warto "odświeżać" rzeczy, które kiedyś cieszyły. Na zdjęciu mam też coś nowego, ale cieszy mnie już kilka tygodni. Ciekawi?